Ośmiornica w kambodżańskim lesie. Klejnot khmerskiej architektury sakralnej

Leży w samym środku dżungli. Opleciona przez konary. Z jednej strony skazana na ciągłą, z góry przegraną walkę z naturą. Z drugiej to właśnie jej zawdzięczająca tytuł jednej z „najbardziej fascynujących świątyń świata”.

– Skąd jesteś?– łamaną angielszczyzną pyta mnie na oko może dziesięcioletni chłopiec, który pierwszy z całej grupki nieletnich sprzedawców pamiątek zdołał do mnie podbiec.
– Z Polski – odpowiadam z rozbawieniem. By po chwili wyartykułować sylabicznie dla ułatwienia młodocianemu Kambodżaninowi. – Po-land. Po-land.
–A... Poland! Capital city: Warsaw – odkrzykuje z dumą malec.
To standardowa sztuczka kambodżańskich spryciarzy
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: