Prawda – tego PO boi się najbardziej. Jak zmieniała się wersja Gawłowskich

Ujawnienie informacji o prostytutkach w apartamencie posła Stanisława Gawłowskiego pokazało, jak panicznie ludzie Platformy boją się prawdy. Najpierw żona Gawłowskiego wszystkiemu zaprzeczała. Gdy kłamstwo nie wytrzymało konfrontacji z rzeczywistością, pojawił się nieco zmiękczony przekaz. Że burdel to „domówka”, a prostytutki uprawiają „sponsoring”.

Reakcja żony Stanisława Gawłowskiego po ujawnieniu informacji przez Radio Szczecin o prostytutkach była taka sama jak w grudniu ubiegłego roku, gdy postawiono zarzuty korupcyjne jej mężowi. Zawieszony sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej od początku wszystkiemu zaprzeczał: – Zostałem wybrany przez PiS na
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: