Trwa rok 1984

Nie tak dawno martwa wiewiórka wywołała w Polsce tygodniowy ekologiczny paroksyzm. Dziś wylewanie do Zatoki Gdańskiej 2,3 mln litra ścieków na godzinę nie interesuje ekologów. Rzeczniczka Greenpeace Katarzyna Guzek zapewnia, że nie dzieje się nic niepokojącego. Szokujące, prawda?

Traktujemy organizacje ekologiczne jako normalnych aktorów dzisiejszej sceny publicznej. Okazują się jednak jedynie ideologicznymi, politycznymi narzędziami. Uczestniczą w wielkim, rewolucyjnym projekcie. I dobrze wiedzą, z kim na scenie politycznej trzymać.

Podobnie monopolistyczne, globalne platformy społecznościowe. Monika Bickert, szefowa zarządzania polityką Facebooka,
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: