Biznes + polityka = ekologia

Przez niemal trzy doby gdańskie ścieki płynęły wprost do Bałtyku. Sprawa – to oczywiste – budziła ogromne emocje. Wiemy już, iż władze miasta próbowały wprowadzić w błąd opinię publiczną co do prawdziwych przyczyn awarii, która wywołała potężne zanieczyszczenie środowiska. Byli jednak i tacy, którzy kompletnie nie zainteresowali się sprawą – to organizacje ekologiczne. Idę o zakład, że gdyby w tym samym czasie w internecie pojawiła się informacja, że w Puszczy Białowieskiej wycięto dwa zaatakowane przez korniki świerki, zastępy ekologów zostałyby postawione w stan najwyższej gotowości. Byłyby oświadczenia, monitoring puszczy, protesty.

Zatoka Gdańska nikogo nie
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: