To nie był zły sen. Błagała syna o litość. Bez skutku!

„Słyszał jej krzyki, wołania, ale pozostał całkiem niewzruszony, wrzucił ją do studni” – mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku. Chwilę wcześniej ogłoszono, że Wojciech P. do końca życia będzie przebywał w więziennej celi. Za bestialskie zabójstwo matki.


Tragedia rozegrała się w nocy z 18 na 19 marca ubiegłego roku, w Złotnikach, niewielkiej miejscowości koło Poznania. Naocznych świadków dramatycznych wydarzeń wprawdzie brakowało, ale zbrodnię odkryto już nazajutrz. Bo znajomi 61-letniej Marii P. nie mogli się z nią skontaktować i pełni niepokoju pojechali do jej domu. Zastali tylko syna, 36-letniego Wojciecha. Zapytali go, co się dzieje z matką. – Wrzuciłem
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: