Robin czy Amor?

Podczas ostatniego spaceru po Kampinosie mój przyjaciel Łukasz wypowiedział przy mnie słowo „łuk”. I tak doszliśmy do wniosku, że warto zorganizować dla grupy znajomych zajęcia z geometrii użytkowej pod hasłem: „Łuk, cięciwa, promień – wstęp do łucznictwa”.

Do zajęć potrzebujemy: sprzętu (Łukasz jako instruktor surwiwalu ma kilka młodzieżowych łuków, ja też dysponuję kilkoma sztukami), miejsca (w pobliżu naszej najnowszej ziemianki jest trochę naturalnych strzałochwytów) i... kursantów. Chwilę po ogłoszeniu tej idei grupowe forum zaczyna ożywać. Zgłaszają się stuprocentowi pewniacy, kilkunastu niezdecydowanych, pojawiają się pytania, na które szybko odpowiadamy
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: