Żeby PiS był pisowski. Jedyne realne zagrożenie to sojusze frakcji z postkomuną

W czasie sobotniej konwencji PiS zademonstrował powrót do korzeni, ogłaszając propozycje dla zwykłych Polaków, z obniżką znienawidzonych składek na ZUS na czele. Nie wystarczy jednak, by PiS był pisowski, gdy chodzi o przekaz. Musi być też taki, gdy chodzi o treść. Dzień wcześniej podejście tej partii do raportu o Smoleńsku było bardzo niepisowskie. Objazd liderów PiS po Polsce to dobry pomysł, ale pytania, na które będą musieli oni odpowiadać, nie będą łatwe.


Najmniejszym problemem dla PiS wydają mi się sondażowe spadki. Jarosław Kaczyński trafił w dziesiątkę, żartując na ich temat na początku konwencji. Akcja ogłaszania przez sondażownie zaskakujących
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: