Strach smoleński

Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym.

Autokompromitacja mainstreamu i środowiska dziennikarskiego była gremialna – i widoczna na kilku płaszczyznach. Tym, co można było zauważyć od pierwszego momentu po katastrofie, był strach przed rozliczaniem odpowiedzialnych za wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i stworzenie warunków, w których tragedia ta była możliwa. Lęk podyktował lansowanie hasła „bądźmy razem”. To stanowiło pierwszy odruch postkomunistycznego układu medialnego – uciszyć nastrój rozliczenia winnych. „Bądźmy razem” powtarzane na okrągło przez telewizję miało dawać ułudę
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: