Korupcyjny homo harem pod nadzorem sekretarza generalnego Platformy

Dyrektor IMiGW w czasach Platformy Obywatelskiej zapracował na 96 zarzutów. W większości korupcyjnych, ale nie tylko. Jak donosi „Rzeczpospolita”, Mieczysław O. miał zatrudnić w oddziałach Instytutu dwóch swoich kochanków, ci zaś mieli odwdzięczać się dyrektorowi świadczeniem usług seksualnych.

Media opublikowały w styczniu zapisy rozmów pomiędzy głównymi zainteresowanymi. Wynika z nich, że w Instytucie powstał swoisty homo harem: „A to całe twoje stadko przygodnych, które zatrudniasz w instytucie? Wiesz, ty ich sobie nie zamawiasz. Sobie znajdujesz, studentów. Spotykasz się z nimi (…), a następnie im oferujesz praktyki płatne, pracę. Mam ci rzucać nazwiskami?”
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: