Gra o polską pamięć

Czyli dlaczego kult Żołnierzy Niezłomnych jest śmiertelnym zagrożeniem dla wygodnie umoszczonych – na polskim grzbiecie – środowisk postkomunistów.

Były prezydent Bronisław Komorowski twierdzi, że antykomunistyczne powstanie po 1945 r. było „przejawem bratobójczej walki”. Jeszcze dalej idzie dzisiejszy lider SLD Włodzimierz Czarzasty, który na antenie TVP oznajmił, że „wśród żołnierzy wyklętych była masa morderców, świń, złodziei, gwałcicieli, nie pokłonię się im”. I Komorowski, i Czarzasty mają w jednym rację. Nie mogą ze sobą współistnieć dwie wersje polskiej historii, dwie logiki pojmowania patriotyzmu i obowiązków wobec ojczyzny.

Jeśli bowiem
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: