50 złotych, które zrujnuje postkomunistyczną sprawiedliwość. W odpowiedzi sędzi Agnieszce Piotrowskiej

Niewytłumaczalne – tak reagują media na kolejne drobne kradzieże, których dokonują sędziowie. Nawet przeciwnicy postkomunistycznego wymiaru sprawiedliwości nie potrafią wyjaśnić logicznie, dlaczego ci ludzie to robią. Tymczasem wszystko jest tu logiczne i proste, tak proste, że aż… nieprawdopodobne.


Niewytłumaczalne. Ten argument pojawił się także w uzasadnieniu uniewinnienia przez Sąd Najwyższy sędziego Mirosława Topyły, który – cała Polska widziała – zwinął z lady cudze 50 zł. Co do tego, że była to kradzież, najbardziej przekonane były dwie grupy zawodowe – policjanci i złodzieje. To była pełna profeska – szybki ruch zgarniający banknot z lady lewą ręką
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: