Spot śmierdzący ruską onucą

Kiedy latem zeszłego roku do Polski przyleciał Donald Trump i wygłosił przemówienie, w którym przedstawił wizję strategicznej współpracy USA z Polską, a za jej pośrednictwem z całą przestrzenią Europy Środkowej, stało się jasne, że Polska wybiera trudną drogę budowania własnego bezpieczeństwa.

Słowa Trumpa, mówiącego o tym, że państwa tego regionu już nigdy nie będą skazane na jednego dostawcę energii, to coś więcej niż oferta biznesowa i płynący w ślad za tą wypowiedzią skroplony gaz. To propozycja wspólnej geopolitycznej gry. Ważnej nie tylko dla nas. Ważnej również dla USA. Warunkiem utrzymywania globalnej siły politycznej przez Amerykę jest powstrzymywanie
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: