Przyjaźń i braterstwo

Obejrzałem ostatnio film dokumentalny z 2003 roku o Warszawie. Zamysł był taki – oto grupa Rosjan jedzie po raz pierwszy „na Zachód”, a ten „Zachód” to właśnie stolica Polski. Trwa referendum akcesyjne. Rosjanie patrzą na nasz kraj z zachwytem, spoglądając na „zachodnią” rzeczywistość, która dla mnie z perspektywy obecnej wygląda już bardzo „paździerzowo”. Przy okazji nasunęły mi się na myśl dwie refleksje.

Pierwsza dotyczy tego optymizmu, który towarzyszył wielu euroentuzjastom (w tym mnie) w owym czasie. Po 15 latach okazało się, że przy wszystkich niezaprzeczalnych plusach, ekonomicznych czy infrastrukturalnych, istnieją rozliczne pola, na których Unia
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: