Ślepnące oko utrzymanków Sorosa. Portal OKO.press bez wsparcia z zagranicy

Nad portalem OKO.press, który miał się stać sztandarowym projektem internetowym antypisowskiej opozycji, zbierają się czarne chmury. Wkrótce skończą się granty z zagranicy, w związku z czym redakcja dramatycznie apeluje do czytelników o wpłaty. Tych jednak, w porównaniu np. z najpopularniejszymi stronami prawicowymi, jest garstka.

„Wygląda na to, że naprawdę możemy liczyć tylko i wyłącznie na Was. Bo nie chcemy mieć przecież reklam ani żadnych płatnych treści. Więc jeżeli chcemy wszyscy, żeby OKO.press dalej istniało, żebyśmy mogli dalej dla Was pracować, to bardzo prosimy: pomóżcie nam” – oto fragment rozpaczliwego apelu, jaki Piotr Pacewicz, szef portalu,
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: