O „Koronie”

Nic tak ostatnio nie poruszyło użytkowników mediów społecznościowych jak telewizyjna premiera „Korony królów”. Z miejsca na głowy twórców i samej telewizji posypały się gromy. Krytykowano wszystko, serial porównywano z najlepszymi zachodnimi produkcjami, wysokobudżetowymi serialami takimi jak „The Crown” czy „Gra o tron”.

Uważam tę krytykę za mocno przesadzoną. I to wcale nie dlatego, że „Korona królów” przypada mi do gustu. Od razu szczerze powiem – nie przypada, i wiele elementów tej opowieści mi się nie podoba. Nie będę jej widzem i co więcej, wcale nie powinienem nim być, bo nie jest ona do mnie skierowana. Nie oglądam przecież innych telenowel, nie zacznę
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: