Komisarze na drodze do totalitaryzmu

Jedno z doświadczeń końcówki roku 2017, które najbardziej podniosło adrenalinę w nas, Polakach, to wystąpienie komisarza UE uzasadniające uruchomienie wobec Polski 7 punktu traktatu. Nagle ożyły wspomnienia z PRL i tamten gniew pomieszany z rozbawieniem, gdy opozycjonistów oskarżano o „naruszenie ładu społecznego, o godzenie w podstawy ustrojowe i sojusz ze Związkiem Radzieckim”.


Ten sam niekonkretny, nic niemówiący bełkot, kryjący istotę prawdziwych intencji autorów. Sformułowanie, że Rada „może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości” to terminy nieostre, nieprecyzyjne, mówiące, że coś być może się
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: