Finlandyzacja wiecznie żywa. Polityczni przyjaciele KGB

To kraj paradoksów. Słynie z twardego narodu, który wykrwawił Sowietów w „wojnie zimowej” i do dziś nie przepada za Rosjanami. Jednocześnie ma elity w znacznym stopniu uległe Moskwie oraz służby specjalne nieszczególnie zainteresowane łapaniem szpiegów ze Wschodu.

Trudno uwierzyć, jak wielu urzędników i polityków, którzy z poparciem KGB zrobili kariery, oraz ich politycznych wychowanków wciąż posiada w Finlandii ogromne wpływy. To zresztą dzięki ich staraniom w oficjalnym dyskursie nie ma problemu powiązań polityków ze służbami bloku wschodniego. To oni dbają, żeby kontrwywiad SUPO nie grzebał w przeszłości. To za ich sprawą nie było lustracji. To wreszcie oni
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: