Jak nie zostałem supermanem

Gdybym zrealizował wszystkie postanowienia noworoczne, które powziąłem na mijający właśnie Rok Pański 2017, z pewnością byłbym teraz rekordzistą świata w ilości przeczytanych w ciągu roku książek. Ze trzy przy okazji na pewno bym napisał. Jednocześnie mógłbym pochwalić się odwiedzeniem co najmniej 50 krajów świata, po których to wojażach pozostałyby wysoko oceniane zbiory reportaży.

Od wywiadów z Najważniejszymi Ludźmi Świata, które bym przeprowadził, puchłyby kolejne numery „Gazety Polskiej”, a od nagród za osiągnięcia na polu dziennikarstwa uginałyby się półki w moim gabinecie. Wyspecjalizowałbym się w kilku tematach, tak że zapraszałyby mnie na odczyty Znane
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: