20 grudnia 2017

Buńczuczny tytuł wywiadu na portalu Gazeta.pl na temat sprzedaży akcji przez nowego premiera: „Zandberg: Dobrze, że Morawiecki w końcu się ugiął. Myślał, że odpuścimy, przeliczył się”. A to dopiero mocarz! Gorzej, jeśli Morawiecki w ogólnym zamieszaniu nie zauważył, że był atakowany przez Partię Razem. I gdyby Zandberg „odpuścił”, też by nie zauważył.

Nadspodziewanie cicho przeszła 95. rocznica zastrzelenia Gabriela Narutowicza. Jeszcze rok temu snuto by karkołomne wywody, jak to PiS kierowany przez piłsudczyka Jarosława Kaczyńskiego jest oczywistą kontynuacją Eligiusza Niewiadomskiego. A w tym roku większość publicystów nabrała wody w usta i tylko nudni jak
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: