Świeczka Gersdorf i uchybienie godności sędziego

Przychodzi sędzia na transmitowane przez wszystkie telewizje w kraju spotkanie w sejmie. Nie byle jaki sędzia i nie byle jakie spotkanie. Sędzią jest prezes Sądu Najwyższego, a sejmowe spotkanie to posiedzenie komisji, która obraduje między innymi nad zmianami w sposobie prowadzenia postępowań dyscyplinarnych względem sędziów SN.

Pani Prezes zmiany się nie podobają, przychodzi więc i wali do zgromadzonych przed telewizorami Polaków między innymi, że „sędziowie Sądu Najwyższego nie chodzili z żadnymi świeczkami” i że ona „też nie”. Osłupiali widzowie masowo sprawdzają, czy nie ulegli jakiejś zbiorowej halucynacji. Pamiętają przecież Prezes Gersdorf przemawiającą
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: