Radziecka walka z nazistami

Przyznaję, że się starzeję albo tracę polityczną czujność. W życiu bym nie powiedział, że wróci stara, zdarta do imentu, propagandowa płyta z przebojem o „polskim nazizmie i faszyzmie”. Byłem przekonany, że to paliwo się zużyło do ostatniej kropli, aż tu nagle ktoś znów podjechał świeżą cysterną i wszystkiego nie da się wyjaśnić Marszem Niepodległości.

Pretekst rzeczywiście był, jeśli nie przy okazji masowej demonstracji patriotycznej, to kiedy odpalić „polski nazizm”, ale ta skala i zbiegi okoliczności nie dają spokoju. Nawet z lewej strony dziennikarz Polsatu zauważył, że rok temu było znacznie bardziej ciekawie, dużo więcej powakacyjnych banerów i okrzyków, a
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: