Ruch oporu

Zapowiedzi niemieckiej „ministry” obrony narodowej, że będzie wspierać w Polsce ruch oporu, mogłyby wzbudzić ponury śmiech, jako że ciągle jeszcze żyją ludzie pamiętający o niemieckich doświadczeniach z Ruchem Oporu w Generalnej Guberni, dziś jednak świadczą głównie o szaleństwie zachodnich elit, dla których demokracja oznacza wyłącznie rządy tych, których one popierają, a społeczeństwa nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia. I nie można usprawiedliwiać tego niewiedzą niemieckiej decydentki czy też wyłącznie donosami, jakie śle obóz zdrady narodowej.

Wniosek jest jeden. Przywódcy czołowych państw Zachodu serio traktują zagrożenie, jakie modele polski czy
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: