20 procent sprawiedliwości

Niechęć do przeprowadzenia reprywatyzacji w Polsce nie wynikała, jak sądzę, jedynie ze złej woli czy nieudacznictwa klasy politycznej. Raczej ze skali trudności.

Zwrot portfela ukradzionego kwadrans wcześniej to niewielki kłopot, chyba że chodzi o jego zawartość, gorzej z nieruchomością, która przez 80 lat pozostawała w obcych rękach. Powiedzmy, przed wojną na posesji stał pałacyk. Zrypała go bomba, po wojnie powstała tam kamienica, a na części ogrodu przedszkole. Obecnie zgłasza się spadkobierca właściciela, wprawdzie piąta woda po kisielu… Wedle prawa czyj grunt, tego reszta, więc po zwrocie przedszkole można rozebrać, lokatorów eksmitować… Dlatego
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: