Jeśli ktoś złapał Tuska…

Komisja śledcza badająca aferę Amber Gold przesłuchała syna byłego premiera (a właściwie część składu komisji, bo polityczni przyjaciele seniora zdawali się odgrywać wcześniej ustalone ze świadkiem lub jego pełnomocnikiem role).

Po spotkaniu młodego Tuska z posłami jeszcze trudniej zrozumieć, na czym polegała jego praca dla aferzystów. Syn dzisiejszego przewodniczącego Rady Europejskiej nie miał zlecanych żadnych zadań, nie współpracował z innymi pracownikami, a jego przełożeni nie byli zainteresowani jego doradztwem. Wygląda na to, że wystarczyło im samo bycie młodego Tuska na liście płac. Czy syn ówczesnego szefa rządu został złapany przez aferzystów, którzy
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: