Egipt drży w posadach

Także teraz policja w pierwszych dniach działała bardzo brutalnie, a w krwawych starciach zginęło kilkanaście osób. Gdy mimo to protesty się nie załamały, ugrupowania opozycyjne udzieliły im pełnego poparcia.

Bractwo Muzułmańskie ogłosiło mobilizację swoich zwolenników na 28 stycznia. Siły bezpieczeństwa nie zdołały powstrzymać tak wielkich protestów. Demonstranci zdobyli 17 posterunków policji, z których wzięli broń i amunicję. Wieczorem 28 stycznia tłum podpalił siedzibę partii rządzącej i otoczył gmach MSW oraz państwowej telewizji. Budynki rządowe spłonęły także w innych miastach. Czterodniowe starcia pochłonęły ok. 100 zabitych (w tym 10 policjantów) i 4 tys. rannych.
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: