Terroryści z bardzo bliskiego wschodu

Atak na polski konsulat w Łucku kojarzy się z zamachami terrorystycznymi islamskich fundamentalistów. Dotychczas to głównie oni dokonywali ostrzałów placówek dyplomatycznych z broni przeciwpancernej. Okazuje się, że metody z Bliskiego Wschodu wkraczają na wschód nam najbliższy, na Ukrainę.

Ostrzał, który zatrząsnął łuckim konsulatem RP w noc z wtorku na środę, szczśliwie nie wyrządził krzywdy żadnemu pracownikowi placówki. A było blisko! W pomieszczeniu, do którego wpadł pocisk z granatnika RPG-26, przebywał jeden z Polaków.
Analiza łuckiego ataku musi odbywać się w szerszym kontekście. Jak mówi ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, tylko od roku doszło na
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: