Potęga smaku w III RP

My urodzeni w latach 80. chcieliśmy korzystać z zachodniego stylu życia – prawdziwej czekolady, walkmana i komiksów z superbohaterami.

Tego szału kolorowych telewizorów, plakatów z piłkarzami i marzeń o karierze sportowca miał nam nie przerywać koszmar o politycznych knowaniach za naszymi plecami. A jednak coś było nie tak. Trochę było głupio słuchać tych drwin z własnego kraju, że średniowieczny, kościółkowy, śmieszno-bohaterski. Przecież dziadkowie opowiadali o heroizmie AK, religijności na wsi, wtedy to nie brzmiało śmiesznie, nasz narodowy upór fascynował. Dziadek opowiadał, że byliśmy bardzo dzielni w czasie II wojny światowej, tymczasem stary redaktor
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: