Dwie rzeki

Te dwa nurty były i są jak dwie rzeki. Płynęły one przez dzieje ojczyste tuż koło siebie. Bywało i bywa tak, że ci, którzy byli w tej pierwszej tracili wiarę, nadzieję czy miłość, rezygnowali, machali ręką, podwijali ogony i lądowali w tej drugiej, by z czasem rozpłynąć się w morzu niepamięci i pogardy, do którego ten drugi nurt zmierzał. Ale też bywało – i bywa – odwrotnie. Ci, z drugiej rzeki, płynący z prądem i kurczowo trzymający się rzecznych kęp niczym stanowisk, nagle wstawali, prostowali plecy, dobijali do brzegu, mówiąc: „dość”. I przechodzili do rzeki pierwszej. Polskiej Rzeki. A, czasem nawet sprawiali, że dzięki nim rzeka ta stawała się bardziej rwąca, piękniejsza, bardziej
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: